Dodatkowa praca u lokalnego fotografa

Od dłuższego czasu chciałem kupić sobie zabytkowy samochód, ale żona nie zgadzała się na to, by szło to ze wspólnego budżetu. Uznałem, że najlepszą opcją będzie podjęcie pracy dodatkowej, z której będę mógł sfinansować swoje nowe samochodowe hobby.

Powołanie do pracy fotografa

fotografCałkiem szybko udało mi się znaleźć pracę, która by mnie interesowała. Fotografią zajmowałem się już w liceum, odkąd tylko pamiętam uważałem siebie za artystę. Po krótkiej rozmowie z lokalnym fotografem szukającym kogoś do pomocy uznał on, że świetnie sprawdzę się jako jego pomocnik. Moim zadaniem było robienie zdjęć do paszportów i dowodów osobistych, a także delikatna obróbka. Póki co do wszystkich bardziej skomplikowanych i niestandardowych zleceń przyjeżdżał właściciel – główny fotograf, który był bardzo doświadczony w swojej branży. Mówił jednak, że mam prawdziwy potencjał i jeśli odpowiednio przyłożę się do nauki i pracy, to z całą pewnością bardzo szybko uda mi się zostać profesjonalistą. Wymarzony samochód kupiłem po bardzo krótkim czasie, ale mimo wszystko zostałem w mojej dodatkowej pracy by nauczyć się jak najwięcej od doświadczonego fotografa. Wkrótce zacząłem też zajmować się bardziej skomplikowanymi sesjami zdjęciowymi – wyjeżdżałem do lasów i parków, w których sesje zdjęciowe zamawiały sobie pary młode. Moje wynagrodzenie wzrosło wówczas współmiernie do zwiększonego zakresu obowiązków. Zacząłem na poważnie zastanawiać się nad oddaniem się w pełni karierze profesjonalnego fotografa.

Nie zwlekałem z tym zbyt długo. Uznałem, że skoro zarobki są podobne, a na stanowisku fotografa będę mógł spełnić się artystycznie, to wybór jest oczywisty. Na szczęście moja żona wspierała mnie przez cały ten czas – obecnie prowadzę własny zakład fotograficzny.