Misje oblackie. Gdzie sięgają?

Coraz więcej osób mówi o religii. Rozmawiamy o wierze nie tylko w jej pozytywnym aspekcie. Wiele osób mówi z nienawiścią o wyznawcach innego Boga. Są jednak osoby dla których to wszystko nie ma nawet najmniejszego znaczenia. Rzucają całe swoje doczesne życie tylko i wyłącznie po to, aby nieść pomóc drugiemu człowiekowi. To poświęcenie do jakiego nie byłoby zdolnych wielu ludzi dla swoich bliskich a co dopiero dla kogoś z drugiej części kuli ziemskiej.

Oblaci nie patrzą na nic, pomagają

oblaciDlatego też tak wiele uwagi poświęca się w ostatnim czasie misjom oblatów. Decydują się oni na odwiedziny krajów w najróżniejszych zakątkach świata – na Madagaskarze, w Bangladeszu, Nepalu czy Indiach. Ich flagowym działaniem jest budowanie szkół i prowadzenie edukacji w różnych częściach kraju. Zależy im na tym, aby każde dziecko miało równy dostęp do edukacji, co niestety nie są w stanie zagwarantować władze. To właśnie najmniejsi mają później pomagać swoim rodzicom, kształcić się na lekarzy czy po prostu nauczyć się pisać i czytać. Im nie trzeba wiele. A dla nas jako ludzi żyjących w dużo lepszych warunkach i także jako wierzących osób obowiązkiem jest wspierać misje. Zarzuca się, że wiele takich edukacyjnych ośrodków powstaje w miejscach, gdzie dostęp mają tylko osoby średniozamożne. To przeczy całej idei misji, więc jest wyssaną z palca bzdurą. Najwięcej szkół odpowiadających naszym szkołom podstawowym oraz gimnazjum powstaje w dzielnicach tak zwanych slumsach.

Mieszkańcy posiadają domy skonstruowane z bambusa, czyli tego co znajdują w buszu. Emigrują z miejsca na miejsce z pracą a niejednokrotnie są wyzyskiwani przez osoby szukające taniej siły roboczej. To, że jest to nieetyczne każdy wie. Jednak jako, że są to kraje trzeciego świata nie mają poczucia, że robią coś nie tak. 

Sprawdź misyjne.pl ofertę