Transportowałem zwłoki z zagranicy

W firmie pracowałem od niedawna a pracę załatwił mi stary znajomy ze szkoły podstawowej. Szybko się wdrożyłem i radziłem sobie nawet całkiem nieźle. Pracowałem jako kierowca i zajmowałem się transportowanie zwłok na terenie całego Wrocławia.

Zlecenie transportu zwłok z zagranicy

transport zwłok wrocławSzef szybko mnie docenił, bo transport zwłok wrocław wykonywałem zawsze na czas i byłem sumienny. Pewnego dnia szef zawołał mnie do siebie. Dostał zlecenie transportu zwłok z zagranicy i zapytał czy bym się tego podjął. Wyzwanie było ogromne, ponieważ nigdy w tak dalekie trasy nie jeździłem a praca moja przecież do typowych nie należała. Zaoferował mi dość wysoką stawkę za ten kurs i ostatecznie się zgodziłem. Potrafiłem zachować bezpieczeństwo podczas jazdy i miałem pewność, że bez problemu dojadę do kraju z powrotem. W drogę wyruszyłem w piątek z samego rana. Jechałem do Holandii i musiałem dotrzeć na miejsce przed południem w sobotę. Droga do miejsca odbioru zwłok szła szybko i miałem sporo czasu na górkę co mnie cieszyło. Rodzina zmarłego została zapewniona przez szefa, że transport zwłok dotrze na czas i byli spokojni. Czułem się w pełni odpowiedzialny za wszystko i starałem się wywiązać z tego terminu. Na miejscu uzyskałem pomoc przy zapakowaniu trumny do samochodu i spokojnie mogłem wracać do kraju. Do szefa od razu zadzwoniłem, by poinformować go o wszystkim. Cieszył się, że miałem tak spory zapas czasu i pochwalił za poważne podejście do tematu. Szef zawsze mógł na mnie liczyć.

Pieniądze za ten transport zgarnąłem całkiem niezłe. To był mój pierwszy taki wyjazd, ale szef zapowiedział, że taką ofertę chce wprowadzić na stałe do naszych usług. Mi to pasowało, ponieważ dzięki temu dostawałem lepsze wynagrodzenie a to się dla mnie liczyło.